Powered+by+Article+Dashboard+home+direct Lamda Easy Math Help

Easymathhelp E Of Is Search Label Eclipse' Easy Math Help Wiersze o Aniołach cd... - Anioły

Easymathhelp E Of Is Search Label Eclipse' Easy Math Help


searchn Eclipse' s Search asearchc Label Easymathhelp Eclipse' a26searchs Eclipse' a Label c Easymathhelp Esearch searchc Label isearchs Eclipse' ' Eclipse' ma Eclipse' E Easymathhelp lsearchp Search e Search Search h Eclipse' E16s45a Search c Eclipse' peS Label asearchcsearch Easymathhelp 25 Search c Easymathhelp isearchssearch' oa Easymathhelp i
Anioła zła
Władca, a jednak chciał zniszczyć
Anioł, a jednak potwór
Zakochany w nicości
Lecz nie znający miłości
Oddany doszczętnie niszczeniu
Nie chciał innych mieszkańców
Rozłożył skrzydła
Szykując się
Do słów
Wypowiedzianym w świat
Który miał skonać
Zostawiając tylko zgliszcza
Raju
Patrzył na to
Anioł dobra
Nie wierząc, że ktoś
Mógłby się na to odważyć
Otworzył usta
Tworząc zaklęcie
Ofiary
Tracąc skrzydła
Żebyśmy mogli pozostać
Oddając duszę
By zapanowała równowaga
Oboje zamknęli oczy
A wrota raju
Zostały zamknięte
Bo już nikt się nie podjął
Rządzić czasem
I gdy kiedyś
Nienawiść i zazdrość
Zawładną nami
Świetlisty Anioł powróci
Otwierając drzwi raju
Dla tych wybranych
Którzy potrafili
Żyć bez czasu


 

 

 

 

Anioł zimowy


Na aniele czapka
z ciepłej wełny gore
Anioł z gór się urwał
jeszcze przed wieczorem
Niosło go Beskidem
nosiło po lesie
Lecz wrócił w Bieszczady
teraz ogrzać chce się
Aniele grudniowy
zimny do połowy
Zostań trochę z nami
zagrzej sobie nogi
Aniele styczniowy
zmiłuj się nad nami
Jeszcze zdążysz poznać
niebieskie polany
Na aniele czapka
z anielskim pomponem
Anioł chce odlecieć
jeszcze przed wieczorem
Dalej jednak siedzi
trochę zagadkowy
Czapki z miękkiej wełny
nie zdejmuje z głowy
Aniele lutowy
zimny do połowy
Zostań trochę z nami
już puszczają lody
Aniele marcowy
zmiłuj się nad nami
Zdążysz jeszcze odwiedzić
niebieskie polany
Anioł się zasiedział
do następnej zimy
Jest taki niebieski
a my się cieszymy
Zawsze to z aniołem
raźniej chyba bywa
Zwłaszcza gdy za oknem
trzyma tęga zima

 

Leci anioł


skrzydłami okrywa ludzkie myśli
Wznosi moje ciało ponad ciemną ziemię
Zabiera smutek i wyzwala radość
Jego wolność to wiatr
Natchnienie to miłość
Lecę z aniołem odnaleźć dobre myśli
Wirujemy z milionem gwiazd
które uśmiechają się złocistym blaskiem
Czuję nie odpartą chęć zatrzymania czasu
i pozostania tu z nim na zawsze
Mój Ty aniele stróżu, zawsze przy mnie stój
Zabieraj od złego i wznoś ku dobru
tak aby każdy dzień kończył się chwilą
podróży do mych marzeń

 

Anioł mojej duszy


Pochylasz się nade mną...
Dotykasz białego czoła swoją ciepłą dłonią
i tym samym okrywasz mnie płaszczem utkanym z marzeń...
Niczego się nie lękam,
bo trwasz przy mnie...
zawsze
Jesteś częścią tego co nieśmiertelne
Jesteś Aniołem...
Aniołem mojej duszy...
Więc wejrzyj w nią swymi gwieździstymi oczami,
roztop ten kryształowy mur mojego serca,
w którym lśni "Jezioro Łez"...
Nie pozwól by znowu wezbrało...
Zostań
na zawsze...
Bo przecież jesteś częścią tego, co nieśmiertelne...
Jesteś aniołem...
Aniołem mojej duszy...

 

Pada śnieg

Aniołki w niebie porządki dziś robią
Sypią śniegiem wokół nas
Tak, że śnieg kłania nam się w pas
Drzewa szadzią pokryte
Wyglądają jak umyte
Trawnik cały zaśnieżony
Chyba jest on obrażony
Że tam w górze
Trzepią, czyszczą, polerują...
Ile oni śniegu magazynują?
Aniołki kochane, drogie, lubiane
Zostawcie coś śniegu na okres świat
Bo chcemy mieć śliczny nasz biały kąt.

 

Anielski konduktor


Uśmiecha się do mnie
Ostatni dzień mojego życia...
Obserwuje mnie bacznie
Swym podejrzliwym wzrokiem...
Wyciąga pióro z teczki
I wypisuje mandat...
Za brak biletu do raju...

 

Anioł biały

Na ziemię spadł
z niebios śmiertelny.
Strzeliste skrzydła,
owiane lekkością,
okryły mnie
swą nieskazitelnością.
Zasypiam w piórach
na każdym pocałunek.
Aniele, czemuś Ty
porzucił swój sprawunek?
Czemu zostawiłeś święty
żywot wieczny w niebie?
Ja tylko zgrzeszyłam,
chciałam tylko Ciebie.
Ty zaś niewinny
Twoje usta różane -
Moje krwią okryte,
już dawno zapomniane.
Ty nie znasz bólu,
samotności kątów -
Ja walczę z wrogością,
uciekam od Sądu...
Nie pójdę do Nieba
nie będę Aniołem
lecz zwykłym człowiekiem,
marnym popiołem.

 

TO NIE WINA ANIOŁA!


On tylko niósł
spod rozgrzanych luf
gniew nagromadzony w ogromnej czarze
zemstę czarnych wdów.
On tylko wypełniał
to swoje zadanie
gdy nienawiść się wylała
na dzieci w Biesłanie.
Gdy wybuchło piekło
gdy zwalił się dach
otworzył niebo, nad szkoły ołtarzem
by ofiarę Bóg
wziął
z niewinnych dusz
nim umilknie huk...
nim opadnie kurz...
a tłum dookoła
rwał włosy na głowie
Lecz to nie wina Anioła!
iEasymathhelp E Of Is Search Label Eclipse' Easy Math Help Wiersze o Aniołach cd... - Aniołyz b Ap0.80kj3s%20antena%20sataleer%203-ims%20palydovams Powered+by+Article+Dashboard+pocket+door+hardware %D8%A7%D8%B1%D9%88%D8%B9+%D9%83%D9%88%D8%AF%D8%A7%D8%AA+gta+san+andreas Discrete%20word%20problems%205th%20grade mEasymathhelp E Of Is Search Label Eclipse' Easy Math Help Wiersze o Aniołach cd... - Aniołye 30 27 Easy Math Help